|
Publicystyka
Chociaż zamieszanie spowodowane wywiadem udzielonym przez Baracka Obamę dziennikarzom Toledo Blade trwa już w USA dłuższy czas, to w Polsce zwrócono na nie uwagę dopiero teraz, głównie za sprawą niedawnej publikacji w serwisie Chip, Obama: blogi zagrożeniem dla demokracji. » czytaj
Jest godzina 20 i miliony widzów oglądają na ekranach swoich telewizorów ten sam film. Następnego dnia w pracy i w szkole przez długie godziny komentowane są wątki seansu z poprzedniego wieczora. Tak było, gdy do wyboru był tylko jeden kanał telewizyjny. Potem powstały kolejne programy, a dziś trudno jest zliczyć liczbę kanałów telewizyjnych nadawanych w języku polskim. » czytaj
Telewizja towarzyszy naszemu życiu już od kilkudziesięciu lat. Coraz częściej pojawiają się jednak głosy o jej zmierzchu czy nawet końcu i o czasie triumfu Internetu. Może więc warto zadać sobie pytanie, co może zaoferować nam dziś i w przyszłości. » czytaj
Zgodnie z obietnicą, złożoną przedstawicielom środowisk twórczych, prezydent Lech Kaczyński nie podpisał ustawy medialnej. Nie skierował jej do Trybunału Konstytucyjnego, jak spodziewało się wielu obserwatorów sceny politycznej, ale zawetował. W uzasadnieniu tej decyzji, ustami swego ministra, Piotra Kownackiego, Lech Kaczyński stwierdził, że wraz z rezygnacją z abonamentu odebrałaby ona mediom publicznym niezależność finansową. » czytaj
Po wielu miesiącach zapowiedzi, konsultacji, prac w komisjach, podkomisjach, głosowaniach i poprawkach Sejm przyjął ustawę medialną. To jednak wcale nie oznacza, że ustawa wejdzie w życie, a jeśli nawet, to nieprędko. Jest niemal pewne, że prezydent ustawy w obecnym kształcie nie podpisze. Z decyzją będzie prawdopodobnie zwlekał tak długo, jak to tylko w świetle prawa możliwe. Niewykluczone, że skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego, a to – jak wiadomo – wydłuży procedurę wejścia ustawy w życie. » czytaj
Przypatrując się niedawnemu zamieszaniu wokół Kataryny i „Dziennika”, uwagę moją zwróciły głównie te wypowiedzi dziennikarzy i publicystów, które zahaczały o problem sfery publicznej. Sądzę, że cała afera jest fragmentem większej całości, a kluczem do jej zrozumienia jest właśnie pojęcie tejże sfery publicznej i sposobu jej funkcjonowania w społeczeństwie demokratycznym. » czytaj
Tydzień temu “Dziennik” ujawnił tożsamość anonimowej blogerki Kataryny, a mimo to temat nadal nie schodzi z czołówek internetowych serwisów, głównie za sprawą samego “Dziennika”, który opublikował już chyba 50 artykułów na ten temat. » czytaj
Teorie spiskowe to już nie tylko wymysł szaleńców doszukujących się podwójnego dna w każdym wydarzeniu. To nowy, medialny świat, wyposażony w dziennikarzy, kamery, mikrofony i ekspertów. Świat, który w jawny sposób stał się konkurencją dla oficjalnych mediów. » czytaj
W mijającym tygodniu brytyjski Home Office opublikował raport (dostępny także w internecie: Statistics on terrorism arrests), dotyczący liczby osób aresztowanych i skazanych za działalność terrorystyczną na terenie Wielkiej Brytanii w okresie od 11 września 2001, do 31 marca 2008. » czytaj
Od kilku lat wieszczę z uporem śmierć papierowych gazet. Wszem i wobec uzasadniam swój pogląd, opierając go na prostej logice historii i historycznym następstwie dziejów. Gwałtowny rozwój mediów elektronicznych – telewizji i Internetu – sprawia, że tradycyjne gazety odchodzą w niebyt. Tak umierały skryptoria i tak umrze papierowa gazeta. » czytaj
Nikogo już dzisiaj nie dziwią kiepskie notowania czytelnictwa/sprzedaży prasy, także regionalnej. Dane z lutego, dostępne na stronie WirtualneMedia.pl, ilustrują słabnącą pozycję mediów tradycyjnych. Warto zauważyć, że to już stały trend, na zahamowanie którego chyba nikt nie liczy. Mimo różnych wysiłków ze strony wydawców (wkładki, gadżety, płyty, książki), czytelnicy po prostu zwracają się ku mediom elektronicznym, które oferują często podobne treści, tyle tylko że za darmo. » czytaj
Wydaje się, że telewizja publiczna jest niezatapialnym lotniskowcem, z którego co i rusz próbują wystartować rozmaite indywidua. Taki lotniskowiec wolno zmienia kierunek rejsu i trudno go zatopić. » czytaj
O ile PiS zrobił kiedyś skok na media publiczne, o tyle PO przy pomocy SLD media te chce po prostu zlikwidować. Zamiast wpływania na program publicznych mediów woli przekazywać środki powolnym sobie nadawcom prywatnym. Skazanym na dalszą komercjalizację lub zgon mediom publicznym dostanie się tyle, ile posłuszeństwa wykażą wobec rządzących. » czytaj
|
|