Dziennikarze.info
Informacje  |  Wywiady  |  Raporty  |  Trzy pytania do...  |  Publicystyka  |  Felietony  |  Wideo  |  Osobowości  |  Mapa serwisu  |  Linki  |  O serwisie

Wywiady »


Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji
"Uważam, że KRRiT pod moim kierownictwem zajmuje się tym, co ma zapisane w ustawie i co nakazuje jej konstytucja".

Adam Głaczyński, wiceprezes Polskiego Radia Rzeszów
"Zawsze powtarzam: dziennikarstwo to charakter, a nie prosta suma umiejętności. […] Ten zawód wymaga cierpliwości i szalonej pokory. Zwłaszcza jeżeli wybiera się pracę w mediach regionalnych".

Raporty »


Media w dobie kryzysu
Właściciele gazet nerwowo spoglądają na wyniki sprzedaży, Komitet Miłośników Trójki prosi słuchaczy o jałmużnę, a tysiące dziennikarzy dostają wypowiedzenia. Czy światowy kryzys będzie katalizatorem krachu mediów tradycyjnych?

Notowania giełdowe spółek 
  medialnych

Dane dostarcza serwis

Cytat


Filolog Liliana Sonik dla „Rz”:
"Ci, którzy myślą, że zadania TVP zostaną przejęte przez stacje komercyjne, są w błędzie. […] Te sprzedają nie tyle program, ile pary oczu oglądające reklamy: program jest tylko wabikiem. Im więcej par oczu w wieku 16 do 49 lat, tym lepiej. Bo tylko one interesują reklamodawców".

Co sądzą znani dziennikarze 
  o naszej stronie

R E K L A M A

Felietony

Zwierzenia między treścią a tytułem

Czytelnik, przeglądając prasę, czasami zastanawia się, skąd ten tytuł? Zapowiedź artykułu, jego główny temat czy nawet teza z niego wypływająca – to ma właśnie sygnalizować tytuł. Dlaczego więc tak często nagłówek stawia za pewnik coś, co okazuje się być tylko przypuszczeniem? Albo porusza aspekt, który okazuje się być tylko dodatkiem do całości? Hm… Zwyczajnie – proza życia.

Tytuł, owszem, oprócz głównej informacji ma jeszcze inną, może nawet ważniejszą rolę – zaciekawić. W tym momencie powracam myślami do felietonu Agnieszki Ujmy sprzed roku. Autorka słusznie ubolewała nad tym, że zwiedziona tytułami, pełna nadziei otwierała łamy dziennika, by się przekonać, że artykuł nie dostarczył jej spodziewanych informacji. Fakt, to rozczarowuje. Jednak w tym wszystkim jest pewien aspekt niedostępny dla większości czytelników. Bo ten właśnie tytuł, myśl przewodnia całego artykułu, wbrew pozorom, może sprawić najwięcej problemów.

Zacznijmy więc od początku. A na początku było słowo – co wszyscy dobrze wiemy i chciałabym tę tezę utrzymać. Jednak przygotowując numer do druku niestety, przyznać muszę, kolejność się zmienia. Zatem na początku jest strona. Duża, biała przestrzeń, opatrzona odpowiednim logo i przypisanym sobie numerem. Potem na stronę wchodzą łamy. Podzielone liniami, z ograniczoną liczbą znaków i wydzielonym miejscem na tytuł. I tu czasami pojawiają się schody. Stajemy w obliczu pustych pól, ograniczonej przestrzeni, którą trzeba wypełnić. A kiedy już zaczniemy przygotowywać w tym celu materiał, zbierać informacje, okazuje się, że ów materiał rozrasta się i rozrasta, aż przerasta wyznaczony mu kawałek na stronie. I choć chciałoby się powiedzieć wszystko, naświetlić problem z każdej strony, dać miejsce każdej ważnej wypowiedzi – trzeba wyciąć, skrócić i skondensować.

Nie inaczej jest z tytułem. Z góry ustalony krój i wielkość liter od razu wykluczają pewne słowa. Duży artykuł, duży tytuł (przy czym „duży” nie oznacza „długi”). Dwa średniej długości wyrazy – nie więcej. Ewentualnie mogą być dwa krótsze z zaimkiem. Zatem po bolesnych skrótach i ograniczeniach w treści artykułu, przychodzi czas na ustalenie jego tytułu. Zamknąć sens 3,5 tys. znaków w dwóch, trzech słowach. To bywa trudne. Chciałoby się powiedzieć mocno i z sensem. Zaznaczyć każdy ważny aspekt. A tylko dwa słowa. Sztuka doboru – aby zawrzeć główną myśl, najkrócej jak się da. Oj, nie raz dłuuuugie minuty trzeba poświęcić, by wybrać i dopasować nie tylko do treści, ale i do wyznaczonego pola. Czasem owa narzucająca się przestrzeń coś wymusza. Pamiętajmy, że ma to jeszcze zaciekawić. Ostatecznie stąd tłuste tytuły „Spadły ceny mieszkań”, gdy mowa o apartamentach i domkach. Stąd „Mniej za chleb”, a w końcu idzie o torebki z wężowej skóry. I tak to pokrótce wygląda.

Oczywiście, proces tworzenia to nie reguła. Prasa rządzi się swoimi prawami. Tak dziennikarz pisze, jak mu łamów dadzą. Dlatego dobrze, że istnieje jeszcze tak wiele form pisarstwa, gdzie można powiedzieć od siebie nie mniej, nie więcej, a dokładnie tyle, ile się chce… Albo dokładnie tyle, ile znów mu pozwala instancja odgórna (czytaj: wydawca). Ale to już materiał na osobną bajkę.

Felieton Weroniki Słodkowskiej, 5 lutego 2010 r.

Skomentuj





Najnowsze »

KONFERANSJERZY

Telewizja »

Radio »

Prasa »

Internet »

Zagranica »

Co piszą inni

Głównymi instrumentami propagandy są dzisiaj media. Co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości. Radio, telewizja, gazety oraz wszystkie komercyjne źródła przekazu – wszystkie są zależne od kilkuosobowej komisji, która decyduje o tym co pokazać, napisać oraz jest źródłem wiadomości sama w sobie. » czytaj dalej

Oglądalność stacji telewizyjnych

SHR % 01.02.-07.02. 25.01.-31.01.
TVP1 21.21 % 21.23 %
TVP2 14.95 % 14.61 %
TVN 13.95 % 13.39 %
Polsat 13.51 % 14.18 %
TVP Info 4.72 % 4.49 %
TVN24 2.93 % 2.71 %
Czwórka 2.00 % 2.06 %
TVN7 1.72 % 1.71 %
TV Puls 1.46 % 1.36 %
Disney Channel 1.32 % 1.34 %
MiniMini 0.87 % 0.81 %
AXN 0.81 % 0.62 %
Cartoon Network / TCM 0.80 % 0.83 %
Polsat2 0.80 % 0.76 %
Discovery Channel 0.77 % 0.93 %
Viva Polska 0.68 % 0.60 %
Polsat Sport 0.67 % 1.18 %
Eurosport 0.67 % 0.78 %
Kino Polska 0.58 % 0.70 %

Dane:

Tagi

PARTNER SERWISU



© Dziennikarze.info 2006-2010 | Powered by WordPress