|
Felietony
Praktyka czyni mistrza
Dziennikarstwo od lat należy do najczęściej wybieranych kierunków studiów. Wielu młodych ludzi deklaruje, że marzy im się kariera zawodowa w świecie mediów. Jednak poważną przeszkodę na drodze do sukcesu stanowi dla nich brak doświadczenia.
Jestem w takim wieku, w jakim jestem, w żadnym innym tylko właśnie tym, w którym wkracza się w dorosłe życie i zdobywa pierwsze szlify zawodowe. Ja i wielu innych młodych ludzi. Co dnia myślimy sobie o tym, co to będzie, gdy skończą się studia i życie zarejestruje nas jako absolwentów i bezrobotnych. Kto da nam pracę, jak ją znajdziemy, i w ogóle jak my możemy iść do pracy, skoro nic właściwie robić nie umiemy, co poczniemy z naszą przedpotopową wiedzą teoretyczną, i co, i jak, i inne znaki zapytania. Przecież świat mediów nie zgarnie nas z ulicy w ramach charytatywnej działalności. A właściwie to jak tu się do niego dostać? Przecież nie mam w rodzinie żadnego dziennikarza, drukarza, producenta czy innej redaktorki. Takie czarne myśli z pewnością nawiedzają niejednego adepta dziennikarstwa i sztuk pokrewnych. Ale gdybanie i zamartwianie się może nas doprowadzić co najwyżej do depresji i na „kozetkę” do Ewy Drzyzgi.
A przecież wystarczy wziąć sprawy w swoje ręce, ruszyć główką, Internetem i działać. Brak doświadczenia można skutecznie zlikwidować. Portale ogłoszeniowe właśnie teraz, w okresie przedwakacyjnym wypełniają oferty najróżniejszych praktyk. Wystarczy cierpliwie wysyłać swoje CV, a rezultaty mogą być widoczne już po kilku dniach. Niemożliwe? A jednak. Sezon letni to okres wzmożonego zapotrzebowania na tych, których media nie przerażają. W redakcjach rozpoczyna się sezon urlopowy, a robota sama się nie zrobi. Dobrze zatem mieć pod ręką kilku praktykantów, których można obarczyć pracą w słoneczne dni, a oni się jeszcze z tego ucieszą. Wakacje to także okres wielu imprez medialnych odbywających się na terenie całego kraju – zatem dodatkowi reporterzy mile widziani będą w niemal każdej redakcji.
Warto poszukać także w ofertach spoza mediów. Cenną wiedzę i umiejętności przydatne w praktyce medialnej można zdobyć także w licznych agencjach reklamowych i public relations, a także pomagając przy organizacji najróżniejszych eventów. Warto też zainteresować się tym, co dopiero będzie się w mediach działo, a o czym póki co chodzą tylko słuchy. Przy realizacji nowego programu TV czy organizacji castingu do kolejnego serialu z pewnością przydadzą się wolontariusze asystujący producentom, operatorom czy dźwiękowcom.
Większość wakacyjnych praktyk (i niewakacyjnych również) niestety jest bezpłatna. Ten minus rekompensują jednak nowe doświadczenia, nowi ludzie i potencjalne kontakty zawodowe, a także możliwość otarcia się o „wielki świat” sportu, gwiazd i polityki. Zastanawiacie się wciąż, co ze swoim brakiem doświadczenia możecie zaoferować medialnym starym wyjadaczom prócz taniej siły roboczej? Oto mała podpowiedź: ciekawość nowych zadań, młodzieńczą energię i chęć do pracy. I pamiętajcie: doświadczenie – bezcenne.
Felieton Agnieszki Ujmy, 30 czerwca 2009 r.
|
|