Felietony
Noworoczne życzenia ściętej głowy
Z Nowym Rokiem nowym krokiem – głosi stare przysłowie, które nie raz można usłyszeć wśród ostrzelanych korkami od szampana życzeń noworocznych.
Życzeń nigdy za wiele. Zwłaszcza tych inspirujących. Uważnie wysłuchane, mogą nieraz zmienić nasze życie na lepsze – pod warunkiem, że weźmiemy je sobie do serca. Zatem w tym dogodnym ku temu czasie składam poniżej najszczersze życzenia twórcom polskich mediów i okolicznych przybytków oraz widzom, czytelnikom i radiosłuchaczom.
Aby 2010 rok przyniósł jak najciekawsze programy telewizyjne, jak najmniej powtórek, jak najwięcej ciekawych nowości. Aby twórcy telewizyjnych show nie skupiali się tylko na rozrywce łatwej i przyjemnej, lecz także mądrej i rozwijającej. Niech zatańczą nie tylko z gwiazdkami, niech płonie nie tylko lód, lecz także wskaźnik oglądalności, niech eM nie będzie tylko jak miłość, ale też jak mądrość.
Gazeciarzom życzę jak najciekawszych wiadomości, by nie musieli posiłkować się zawartością serwisów plotkarskich i tajno-współpracowniczych teczek. Niech pierwsze strony przyciągają nie tylko tytułami, zdjęciami i reklamami, lecz także treścią. Internetowych archiwów dostępnych dla każdego i jak najmniej gazetowej telewizji. Wszak urok prasy na tym polega, że czytając ją można skutecznie bojkotować przekaz audiowizualny.
Internautom życzę jak najmniej wyskakujących bannerów reklamowych, jak najszybszych serwerów i jak najwięcej ciekawych serwisów WWW.
Radiowcom nietrzeszczących odbiorników, jakości więcej niż satelitarnej, nieprzegadanych stacji muzycznych i słuchowisk służących czemuś więcej niż tylko szybkiemu zasypianiu. Jak najwięcej radiowych głosów z dobrą dykcją, jak największej liczby słuchaczy, bo przecież tak trudno im konkurować z telewizją. O ile produkcja radiowa czegoś na miarę „Jak oni śpiewają” jest jak najbardziej możliwa, o tyle o konkurencji z „Tańcem z gwiazdami” mogą oni jedynie pomarzyć.
Szczęśliwego Nowego Roku!
Felieton Agnieszki Ujmy, 6 stycznia 2010 r.
|